Korovia to wieś, centrum rady wiejskiej. Znajduje się nad rzeką Korovia, 26 km od centrum dzielnicy Hlyboka, 2 km od stacji kolejowej Kosmyn. Wieś Valia Kuzmina podlega radzie wiejskiej.
Wieś jest wzmiankowana w źródłach pisanych z XVIII wieku. Nazwa pochodzi od rzeki Korovia. W 1497 r. w pobliżu wsi Valia Kuzmina mołdawski władca Stefan III pokonał wojska polskiego króla Albrechta. W pobliżu wsi odkryto osady kultury trypolskiej (III tysiąclecie p.n.e.), epoki brązu (II tysiąclecie p.n.e.) i Słowian (VIII-X w. n.e.).
Wieś Korovia w dzielnicy Hlyboka jest jedną z osad, które faktycznie łączą się z Czerniowcami. Jej podmiejska część jest do pewnego stopnia nadal Czerniowcami, a nie tak dawno temu zbudowano tu dzielnicę pięknych rezydencji. Jednak te modne rezydencje nie są zamieszkane przez rdzennych mieszkańców Korowia, ale przez przyjezdnych - bogatych ludzi z Czerniowiec i całej Bukowiny, którzy chcą mieszkać bliżej miasta.
Mieszkańcy tzw. starej części wsi nie są tak zamożni i większości z nich nie stać na takie pałace. Jednak ci ludzie stanowią społeczność wsi, angażują się w rozwiązywanie wielu spraw, ich dzieci uczęszczają do miejscowej szkoły. A mieszkańcy nowej części wsi są naszymi współmieszkańcami tylko na papierze, a do rady sołeckiej przychodzą np. tylko po informacje. Tak więc liczba mieszkańców Korowa wynosi około 3150 osób. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę również tych, którzy się przeprowadzają, na przykład nie oddali do użytku swoich mieszkań lub jeszcze się nie zameldowali, będziemy mieli 3700-3800 osób.
Adres rady wiejskiej: 60410, obwód czerniowiecki, dzielnica Hlyboka, wieś Korovia, tel. 03734-3-63-43.
Dodatkowe informacje
Siekiery, sierpy i inne narzędzia z późnej epoki brązu zostały znalezione w zwykłym ogrodzie warzywnym we wsi Korovia. Skarb ten ma co najmniej 3500 lat i jest najstarszym tego typu znaleziskiem w Bukowinie. Pierwsze odkrycie, zielonkawy brązowy topór bojowy z kolbą w kształcie dysku, zostało dokonane w czerwcu, kiedy mieszkaniec Korovii Heorhii Repchuk opryskiwał chrząszcze w swoim ogrodzie i przypadkowo zauważył niezwykłą rzecz. Jednak cenny topór dotarł na uniwersytet 9 października. Przyniósł ją Volodymyr Yalovka, nauczyciel historii w szkole w Chahora.
Następnego dnia pracownicy Bukowińskiego Centrum Badań Archeologicznych Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego im. Jurija Fedkowycza wyruszyli na wykopaliska. Ekspedycją archeologiczną kierował Serhii Pyvovarov, doktor historii, kierownik Katedry Etnologii, Historii Starożytnej i Średniowiecznej na Uniwersytecie. Obecnie odkryto kolejne 34 znaleziska, które podczas prac terenowych zostały rozmieszczone na całej działce o wymiarach 20 na 10 metrów. Najwyraźniej tysiące lat temu skarb został ukryty w skórzanej lub lnianej torbie z dala od osad.
Podczas badania działki odkryto skarbnicę przedmiotów z epoki brązu, które naukowcy przypisują kulturze archeologicznej Noe (XIV-XII w. p.n.e.). Jest to okres słynnej wojny trojańskiej. Znaleziska obejmują topory, bransolety, nóż, sierp, fragmenty rzeźbionych toporów, fragmenty misy, wlewki z brązu i wiele innych. Znalezisko jest związane z plemionami Traków Południowych. Odkryte wlewki i odpady produkcyjne mogą wskazywać, że skarb należał do głównej odlewni brązu. Brąz cynowy był wykorzystywany do produkcji przedmiotów, które były używane w regionie karpacko-transylwańskim. Wśród znalezisk uwagę zwraca wlewka i płytka z białego metalu. Prawdopodobnie biała sztabka wykonana jest ze srebra bilonowego - srebra z domieszkami innych metali, takich jak miedź.
Aby ustalić dokładny skład sztabki, Wydział Chemii Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego przeprowadzi badanie chemiczne. W razie potrzeby badanie zostanie przeprowadzone w specjalnym laboratorium w Kijowie. Jeśli wynik analizy będzie pozytywny, będzie to najstarszy srebrny przedmiot znaleziony w Bukowinie. Znaleziono również przedmioty z czasów I wojny światowej, w tym guziki, łuski i pociski. To dopiero drugi skarb odkryty w Bukowinie. Pierwszy, znaleziony we wsi Prylypche, nie był dobrze zachowany. Większość przedmiotów w korowskim skarbie została odkryta po raz pierwszy. Takie znaleziska są typowe dla Zakarpacia i południowej Ukrainy. Naukowcy uważają ten skarb za niezwykle cenny dla nauki, ponieważ znaleziska mogą być wykorzystane do prześledzenia rozwoju metalurgii w regionie, możliwych powiązań handlowych i przemieszczania się ludów na Bukowinie.
Osobliwością tego znaleziska jest to, że nie jest to tylko skarb rzeczy, ale skarb rzeczy i złomu. Oznacza to, że są tam również różne sztabki i fragmenty. Wskazuje to, że należały one do podróżującego kowala brązu. Zawsze nosił ze sobą kamienne formy odlewnicze i kawałki metalu. Część materiałów zostawiał jednak w lesie, pół kilometra od najbliższych osad.
Teren na granicy Hodylewa i Korowa, gdzie znaleziono skarb, był wówczas porośnięty lasem. Nie było lepszego miejsca na jego ukrycie. Należy zauważyć, że topór podobny do tego z Korowa został znaleziony tylko we wsi Stetseva, w powiecie śniatyńskim, w regionie karpackim. Ogólnie rzecz biorąc, takie skarby są u nas rzadkością. Naukowcy cieszą się, że Heorhii Repchuk, który jako pierwszy znalazł topór bojowy, nie wyrzucił go ani nie sprzedał. Po prostu pokazał ten dziwny przedmiot wszystkim swoim współmieszkańcom wioski, a kiedy zainteresowali się nim historycy, podarował go im, nie żądając żadnych korzyści: "Kocham historię mojego kraju, więc niech wam służy".
Ostatnie lato było "owocne" dla regionu Czerniowiec. W lipcu podobny skarb został znaleziony w Kitsmanie. Jednak jego obecni właściciele wciąż zastanawiają się, czy przekazać go naukowcom, czy sprzedać kolekcjonerom. Według Pyvovarova takie przedmioty mają wysoką wartość kolekcjonerską, ale gdy trafią do kolekcjonerów, mogą stracić swoją wartość historyczną.