Zostało założone 28 listopada 1967 roku przez regionalistę i entuzjastę Romana Teodorowicza Skworię. Impulsem do pracy kolekcjonerskiej było przygotowanie do 40. rocznicy śmierci Natalii Kobryńskiej, która przypadała na styczeń 1960 roku. Przez ponad 30 lat praca tej pisarki i działaczki społecznej w Bolechowie i poza jego granicami pozostawiła głęboki ślad w pamięci wielu pokoleń. W 1964 roku przy bibliotece zaczęła działać izba regionalna.
W 1970 roku muzeum otrzymało tytuł Muzeum Ludowego. Publikacje na temat jego pracy regionalnej pojawiły się w "Ukraińskim Czasopiśmie Historycznym", czasopiśmie "Język ukraiński i literatura w szkole", gazecie "Literarna Ukraina" oraz w prasie powiatowej i lokalnej. Zebrane materiały były prezentowane publiczności poprzez publikacje w prasie badań regionalnych. W 1987 roku wydano zarządzenie o rekonstrukcji muzeum regionalnego na muzeum historii miasta.
Praca regionalna muzeum zyskała rozgłos i popularność, co potwierdzają nowe unikalne eksponaty do wystawy: fragmenty rękopisów ksiąg liturgicznych z XVII wieku z dawnego klasztoru i kościoła w wiosce Dovzhky, cykl fotografii z okresu pobytu w Bolechowie znanego ukraińskiego rzeźbiarza Mychajła Czereszniowa (1939-1944) oraz metropolity Andrieja Szeptyckiego (1909). Cenny dar przekazano z Stryja – nuty napisane ręką T. Bobryńskiego do piosenki emigracyjnej, z osobistą pieczęcią N. Kobryńskiej.
14 kwietnia 1999 roku, zgodnie z rozkazem Zarządu Kultury Obwodowej Administracji Państwowej w Iwano-Frankiwsku, muzeum stało się muzeum państwowym. Znajduje się w sześciu salach. Ekspozycja składa się z następujących sekcji: "Historia miasta Bolechów"; "Pokój Bojków"; "Rozwój przemysłu, edukacji i kultury w latach 20-30 XX wieku"; "Druga wojna światowa, ofiary faszystowskiej i bolszewickiej okupacji"; "Narodowe i duchowe odrodzenie naszego regionu"; "Walczący naród ukraiński o umocnienie swojej państwowości".
Ponadto w piwnicy budynku muzeum znajduje się memorialne więzienie, w którym w latach 1944-1947 odbywali karę mieszkańcy Bolechowa i okolicznych wsi. W tym czasie przez grupowy cel przeszły dziesiątki i dziesiątki osób, co potwierdzają różne napisy na ścianach piwnicy.
Mieszkańcy wysoko ocenili nieustanną pracę R. Skwori. Z okazji 70. rocznicy jego urodzin oraz 30-lecia muzeum na budynku biblioteki, w której długo pracował, zamontowano tablicę pamiątkową. Zgodnie z decyzją 11 sesji Rady Miejskiej Bolechowa z dnia 07.02.2007 roku "O uhonorowaniu pamięci Romana Skwori" muzeum historii miasta Bolechowa otrzymało imię swojego założyciela. Pracownicy muzeum prowadzą wycieczki ogólne i tematyczne, godziny literackie i konsultacje, lekcje regionalne i etnograficzne, różnorodne wystawy i konferencje.
Rok 2005 ogłoszono rokiem Natalii Kobryńskiej w Bolechowie. 16 października 2005 roku otwarto nowy budynek
muzeum z ekspozycją o znanej galicyjskiej pisarce i działaczce społecznej Natalii Kobryńskiej. Ekspozycja zawiera następujące sekcje: "Beloluy", "Bolechów w czasach Natalii Kobryńskiej"; "Natalia Kobryńska w kręgu współczesnych"; "Kącik pamięci"; "Bolechów czci pamięć pisarki"; "Natalia Kobryńska i strzelcy siczowi"; "Natalia Kobryńska i Iwan Franko".
Dni robocze: niedziela – piątek. Dzień wolny: sobota. Godziny pracy: od 8:00 do 17:00; niedziela: od 9:00 do 16:00. Wstęp wolny. Dla grup - 30 UAH. Nagrywanie wideo - 30 UAH. Nagrywanie zdjęć - 20 UAH.
Muzeum zostało wpisane na listę obiektów sprawdzonych pod kątem dostępności dla osób z niepełnosprawnościami.
W muzeum historii miasta Bolechów mówiono o człowieku czystego sumienia, niezwykłego losu i wyjątkowego talentu - Romanie Skwori (Skwori). Poświęcił wiele dziesięcioleci sumiennej pracy na rzecz założenia i rozwoju muzeum. Tutaj rozkwitł jego talent jako regionalisty, publicysty, literata i działacza społecznego.
Włodzimierz Rudy (to prawdziwe nazwisko Romana Skwori) urodził się i dorastał w Kulychowie - małej wiosce w Sokalszczyźnie. Droga Romana Skwori do samorealizacji nie była łatwa. Materialne trudności czasów powojennych, podejrzenia i prześladowania, brak wiarygodnych dokumentów osobistych - to tylko część jego zmagań. Dzięki dobrym ludziom i wiernym przyjaciołom udało mu się przetrwać i zdobyć wykształcenie. Po ukończeniu Lwowskiego Technikum Kultury i Sztuki w 1951 roku przeniósł się do pracy w Bolechowie. Od tego czasu na zawsze związał się z regionem Bojków. Jego "Piosenka o Bolechowie" emanuje szczerym uczuciem do naszego miasta. Po raz pierwszy zabrzmiała na wspaniałym święcie jego 620-lecia, a w 2002 roku została uznana za hymn Bolechowa.
W rozmowach R. Skwori nigdy nie wspominał o przeszłości i swoich bliskich. Kiedy zaczęto go nazywać Romanem Skworią, przyjął tę zmianę jako kolejną okazję do ochrony przed czujnym okiem podejrzanych informatorów. Regionalizm stał się dla Romana Skwori jedynym możliwym sposobem poznawania i popularyzowania historii i dziedzictwa kulturowego Ukrainy. Badał przeszłość całego regionu Doliny, ale marzył o odtworzeniu kroniki swojej rodzinnej wioski Kulychów. Z jego miłości do Ukrainy, doświadczenia i ciężkiej pracy narodziło się muzeum naszego miasta, w którym znajdują się dowody materialnej i duchowej kultury Bolechowa i okolic, wspomnienia, publikacje i zdjęcia o życiu i twórczości znanej pisarki, organizatorki ruchu kobiecego Natalii Kobryńskiej.
Zainteresowanie Romana Skwori przeszłością narodu ukraińskiego nie pokrywało się z ideologią komunistyczną i historią przez nią narzuconą. Władze przywróciły nieformalny nadzór nad nim. Trzy lata po nadaniu muzeum statusu muzeum ludowego, zamknięto je pod pretekstem rekonstrukcji ekspozycji, a założyciela i dyrektora usunięto z ukochanej pracy.
Jednak Roman Skwori nie zaprzestał swoich badań: zbierał materiały etnograficzne, wspomnienia i fotograficzne dowody walki wyzwoleńczej w naszym regionie, pracował w archiwach, porządkował zebrane informacje i publikował artykuły w periodykach. Badał unikalny zabytek ukraińskiej pisowni "Słowo o wyprawie Igora", dokonał poetyckiego tłumaczenia i dał własne wyjaśnienia do tekstu. Jarosław Isajewicz w odpowiedzi na rękopis tłumaczenia "Słowa..." pisał: "Tłumaczenie znanego regionalisty, założyciela Bolechowskiego Muzeum Ludowego R. T. Skwori będzie nowe i oryginalne wśród ukraińskich tłumaczeń. Nie naśladując żadnego z wcześniejszych tłumaczeń, autor łączy dążenie do dokładności z niezaprzeczalną sztuką. Jeśli postrzegamy "Słowo" jako poemat, to określa to nie tylko poetyckość systemu obrazowego, ale także rytmiczna struktura tekstu. Tłumacz nie odszedł od ducha oryginału, dbając o rytm, melodyjne przeplatanie akcentów. Są też wątpliwe miejsca - ale w którym tłumaczeniu ich nie ma? Odejście od ogólnie przyjętych interpretacji autor nowego tłumaczenia uwydatnia naszą uwagę na wieloaspektowości treści, przyczynia się do poszukiwania doskonalszych odpowiedników."
Koniec lat 80. - początek lat 90. XX wieku świadczył o odrodzeniu procesów budowania państwa na Ukrainie. Najaktywniejszym uczestnikiem i liderem tego ruchu w Bolechowszczyźnie był R. Skwori. To, o czym zawsze marzył - wolne i niezależne państwo - zaczynało się urzeczywistniać. Wtedy odrodzono "Proswitę" i stworzono Związek Ukraińskich Kobiet, nawiązując bliską współpracę z instytucjami edukacyjnymi i kulturalnymi.
Odrodzenie duchowości, pamięci historycznej i dziedzictwa kulturowego były wspólnymi krokami społeczności Bolechowa, która starała się stać częścią narodu ukraińskiego. Te dążenia przejawiały się w licznych manifestacjach i wiecach, uhonorowaniu znanych ludzi regionu oraz obchodzeniu rocznic. Jednym z takich wielkich świąt było otwarcie pomnika Natalii Kobryńskiej w czerwcu 1990 roku. Tego dnia po raz pierwszy zabrzmiała piosenka o Kobryńskiej "Etapami bólu i walki", której współautorem był R. Skwori, a muzykę do niej napisał Wasyl Stecyk z Doliny.
Dzięki Romanowi Skwori mieszkańcy Bolechowa po raz pierwszy w historii miasta obchodzili jego 620-lecie. Na jego wniosek zatwierdzono herb naszego miasta, przywrócono stare i nadano nowe nazwy ulic związane z historią Ukrainy. Swoim wkładem w realizację książki "Na horyzontach Bolechowa" zainicjował stworzenie funduszu na budowę pomnika Iwanowi Frankowi w Bolechowie. R. Skwori dbał o to, aby unikalny zabytek przyrody "Skalne Dovbusha" uzyskał status państwowy jako zabytek historii i kultury. Z jego inicjatywy wzniesiono pomnik N. Kobryńskiej, odrestaurowano jej grób. Na cmentarzu Wołoskiej w Bolechowie odnalazł grób księdza i pisarza Mychajła Petrushevicha.
Pracując w bibliotece, Roman Skwori interesował się zainteresowaniami czytelników, szczególnie młodzieży, potrafił wysłuchać każdego, a jego rozmówcy cenili jego zdanie. Może dlatego tak wiele szczerych i wdzięcznych słów swojemu koledze zostawili w wierszach Jurij Pronenko, Wasyl Oliinyk, Wasyl Shchehliuk, Stepan Barabash.
W pamięci poety-światowida Wasyla Oliinyka R. Skwori na zawsze pozostał człowiekiem pełnym życia, osobą o silnych przekonaniach, znawcą historii i literatury. Oto jak wspominał naszego rodaka: "Romana Skworię dobrze znano w Bolechowie, szanowano w Dolinie. Mieliśmy zaszczyt rozmawiać z nim w kręgach naukowych Iwano-Frankiwska, Lwowa. Zawsze przyjazny, rozsądny, dociekliwy w stosunku do wszystkiego, co dzieje się w społeczeństwie, miał niezastąpiony autorytet wśród swoich kolegów w pracy, przyjaciół i sąsiadów."
Roman Skwori miał wielki dar przekonywania. Wśród utalentowanej młodzieży szukał naśladowców. Pod jego wpływem niektórzy z nich radykalnie zmieniali swoje zainteresowania i preferencje, a nawet zawód czy profesję.
Ludmiła Frejów, dyrektor Centralnej Biblioteki Systemu Doliny, zawsze z ciepłem wspominała swojego kolegę: "W pracy był niezrównany, prawdziwie profesorem, akademikiem ludowym. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale brak naszego nauczyciela i doradcy odczuwany jest nawet dzisiaj. Szliśmy do niego po doświadczenie i uczyliśmy się nie tylko zawodu, ale także oddania sprawie, oszczędności i ludzkiego podejścia..."
Skwori był deputowanym rady rejonowej pierwszej demokratycznej kadencji, przewodniczącym rady koordynacyjnej partii politycznych i organizacji społecznych. Oleg Dudary, były przewodniczący Rady Rejonowej Doliny, który znał Romana Skwori od czasu powstania Towarzystwa Języka Ukraińskiego w 1989 roku, zapamiętał go jako osobę wszechstronnie obeznaną: "Zwracałem się do niego o radę. I w tych latach, jak i teraz, w końcu mądre słowo miało ogromne znaczenie. Przyjęcie wielu decyzji zależało właśnie od wyważonego i przekonującego słowa Romana Teodorowicza. To był deputowany, jakiego dzisiaj brakuje. Nie mógł stać z boku tych procesów, które miały miejsce w kraju, i oddawał się im całym sercem. Na Romanie Skwori można było polegać w każdej sprawie, potrafił bronić swojego stanowiska."
Ponad 30-letnia praca badawcza R. Skwori stanowiła znaczący wkład w dziedzinie regionalizmu. Zaczynał od historii życia jednej osoby - Natalii Kobryńskiej, a otworzył przed nami historię wieków sięgającą dalekiej przeszłości. Udało mu się przedstawić swoje wieloletnie poszukiwania w badaniach: "Na horyzontach Bolechowa", "Zagadka Bubnyszcza?", "W Bolechowie bitwy", "Echa średniowiecza", "Ozarkiewicze - ród działaczy", w licznych artykułach na temat regionalizmu. Za swoją wieloletnią działalność oraz znaczący wkład w zachowanie dziedzictwa historyczno-kulturowego i naturalnych skarbów Ukrainy został uznany laureatem regionalnej nagrody imienia Iwana Wahylewicza w dziedzinie regionalizmu (1992) oraz pośmiertnie odznaczony tytułem "Honorowego Członka Związku Regionalistów Przykarpacia" (1996). Pięć lat temu o R. Skwori nakręcono film dokumentalny "W zwierciadłach wieczności..." (reżyser Roman Sobol), w którym przedstawiono całą drogę życiową naszego rodaka.
W ostatnich latach życia dużo pracował, starając się zdążyć z jak największą ilością. Miał nadzieję zakończyć pisanie swoich wspomnień. Ale nie było mu to dane... Zmarł niespodziewanie 20 lutego 1996 roku.
Czas nieubłaganie zabiera od nas najlepszych ludzi - pracowitych i ofiarnych, utalentowanych i autorytatywnych. Z perspektywy lat rozumiemy wartość ich naukowego, twórczego i duchowego dziedzictwa. O Romanie Skwori zawsze będą przypominać jego książki-badania, ulica jego imienia, tablica pamiątkowa na budynku biblioteki, w której pracował. A muzeum historii miasta Bolechów im. Romana Skwori jest jednym z najlepszych muzeów Przykarpacia, które w tym roku obchodzi półwiecze.
Halyna SKWORII-JAKYMYV. Pracownik naukowy muzeum historii miasta Bolechów im. Romana Skwori
Ważna informacja! - Doświadczeni przewodnicy z muzeum „Bojkowszczyzna” (Dolyna) pomogą zorganizować wycieczki po Dolinie, jeśli chcesz zobaczyć Muzeum Kryjówki Powstańczej w Dolynie, starą solnicę, bunkier, w którym ukrywali się ukraińscy nacjonaliści, Karpacki tramwaj w Wygodzie, Skalne Dovbusha w Bubnyście, Bagno Shirkowiec i wodospady Mizuńskie w pobliżu Nowego Mizuńa, czy Monaster Hoshivski, Muzeum Iwana Franka w wiosce Lolin.