W dniach 12-13 listopada 2016 r. region Karpat nawiedziła burza śnieżna. Dla niektórych poranek 13 listopada był bardzo przyjemny, podczas gdy dla innych była to kontynuacja tygodnia pracy. Służby komunalne nie były przygotowane na odśnieżanie tak dużej ilości dróg i chodników.
To co działo się na drogach od niedzieli trudno po ludzku opisać. Serwis TSN miał przygodę w Karpatach i pokazał, co się tam działo.
Wioski bez prądu i odcięte przez zaspy śnieżne, nieprzejezdne drogi i powalone drzewa. Obfite opady śniegu spowodowały szkody w regionie Karpat. W ciągu jednego dnia spadło ponad 50 centymetrów. Wszyscy są zaangażowani w reagowanie na katastrofy: władze, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, energetycy, ratownicy... Pracują przez całą dobę. Prace naprawcze komplikują zaspy śnieżne na drogach, a pojazdom bardzo trudno jest dotrzeć do miejsc wypadków. Jednostki ratowniczo-gaśnicze Państwowej Służby Ratowniczej w regionie uwolniły w ciągu nocy 89 pojazdów z zasp śnieżnych. Na drogach działają posterunki policji drogowej. Zorganizowano całodobowy dyżur. Władze zalecają mieszkańcom miasta i powiatu powstrzymanie się od podróży i pozostanie w miejscu zamieszkania.
Zamknięte szkoły i sparaliżowany transport: ostry wiatr i śnieg zaskoczyły Ukrainę. Ukraińcy po raz kolejny nie byli przygotowani na nadejście zimy. Sytuacja jest szczególnie trudna na zachodzie kraju: zamiecie trwające od zmroku sparaliżowały ruch w miastach i na autostradach, a setki samochodów utknęły w zaspach. W ponad pięciuset wsiach i miasteczkach ludzie nie mają prądu. Szkoły zostały odwołane w regionie karpackim i Bukowinie, a większość połączeń autobusowych w regionach Chmielnickim i Tarnopolskim.
Wykorzystane źródła: https://www.youtube.com/channel/UCXoJ...

