Wieś Hlynytsia, od słowa glina; hlynytsia to kamieniołom gliny. Wieś znajduje się w
powiecie kiczmańskim,
w obwodzie czerniowieckim, na prawym brzegu rzeki Prut, z mostem. Odległość do
Czerniowiec wynosi 25 km. Ludność - 1 641 mieszkańców. Żadna inna miejscowość w regionie nie ma tylu legend, co Hlynytsia.
Pierwsza legenda mówi, że podczas okupacji Turcy zbudowali zamek na szczycie góry, która wznosi się nad wioską, gdzie nieustannie organizowali uczty i przynosili towary zrabowane miejscowym. W tym czasie w Hlynicy mieszkała piękna czarownica o imieniu Florika, która dobrze znała się na ziołach, a nawet potrafiła komunikować się z drzewami i kwiatami. Dziewczyna postanowiła uwolnić swoją wioskę od Turków i w tym celu przygotowała przyjemny w smaku napój, który miał działanie usypiające i miał rozbroić Turków. Jednak kiedy Florika przyniosła swój eliksir na szczyt góry, turecki przywódca podejrzewał, że coś jest nie tak i kazał schwytać dziewczynę. Nie powstrzymało to jednak pięknej dziewczyny przed realizacją planu zniszczenia janczarów: Florika wyciągnęła ręce do nieba i poprosiła Boga, aby twierdza wraz z Turkami i zrabowanym majątkiem zapadła się pod ziemię. I tak się stało. Rano mieszkańcy Hlynicy zobaczyli, że zamiast twierdzy na szczycie góry, w którą rzekomo zamienili się Turcy, stoją ogromne graby, a z góry tryska źródło z czystą leczniczą wodą.
Miejscowi archeolodzy zainteresowali się legendą i próbowali przeprowadzić wykopaliska archeologiczne na szczycie góry. Przeszkodziła im jednak silna burza, która trwała kilka dni. Kto wie, może w tej legendzie jest coś mistycznego i coś prawdziwego...
Druga legenda mówi, że na szczycie góry znajdowała się strażnica, z której przy dobrej pogodzie można było zobaczyć wieże twierdz Kamieniec i Chotyń. Gdy zbliżali się wrogowie, na szczycie rozpalano ogień. Trzecia legenda graniczy z rzeczywistością. Faktem jest, że na początku XIX wieku miejscowy pan feudalny Flondor przeniósł kilka rodzin utalentowanych cygańskich muzyków z Karpat do Hlynicy. Osiedlili się we wsi Fundoi, która została nazwana na cześć ich przywódcy. Cygańscy chłopcy chętnie żenili się z miejscowymi ukraińskimi blondynkami, a owocami ich małżeństw byli wirtuozi muzyki, którzy stali się sławni nie tylko na Bukowinie.
Tak więc, zgodnie z legendą, we wsi mieszkała piękna i niedostępna dziewczyna. Chłopcy z Hlynky nie mogli nawet marzyć o takiej piękności. Ale dla jednego z nich urodziła syna z Cygana, którego nazwała Aleko. Młoda matka starała się zrobić wszystko, aby dziecko było szczęśliwe: czuwała nad kołyską dzień i noc, wzywała nieziemskie moce, a nawet udała się w Karpaty, aby odwiedzić mądrego czarownika Taratuta. Prosząc wróżbitę, aby uczynił chłopca honorowym wśród ludzi, piękność próbowała dać mu cenne prezenty. Ale czarownik nie wziął niczego, mówiąc, że zrobi wszystko, o co matka prosi dla dziecka. Po prostu zrzucił malowaną chusteczkę z głowy pięknej dziewczyny i wyczarował ją przez długi czas. Wiele lat później chłopiec został sławnym skrzypkiem o imieniu Aleko Tsurtsuman. Najbogatsi ludzie w Czerniowcach i najdroższe restauracje w Czerniowcach zapraszały utalentowanego muzyka, aby posłuchać jego gry. A słynny austriacki kompozytor Franciszek Liszt, po wysłuchaniu gry Tsurtsumana, zakochał się w jego talencie. Kiedy Aleko zmarł, na jego pogrzebie grały dziesięciorzędowe orkiestry, a za trumną szło tak wielu ludzi, że kondukt żałobny ciągnął się przez kilka kilometrów. Aleko Tsurtsuman był pierwszym z galaktyki wybitnych cygańskich muzyków z Hlynicy. Jego następca, Dodko Kerstenyuk, był zafascynowany grą rumuńskiego króla Karola. Inny cygański muzyk z Hlynicy, Alika Parashchuk, grał z całą kapelą lautarów na obchodach rocznicy Mykoły Łysenki w Ukraińskim Domu Ludowym w Czerniowcach.
Cygańscy muzycy z Hlynicy zapisali się w historii ukraińskiej kultury, biorąc udział w kręceniu filmu "Biały ptak z czarnym znakiem", klasyka ukraińskiego kina opartego na powieściach słynnego ukraińskiego działacza kulturalnego i politycznego Jurija Illienki, z utalentowanym aktorem Iwanem Mykołajczukiem w roli głównej. Mykolaychuka poznamy lepiej, odwiedzając jego rodzinną wioskę Chortorya, która będzie po drodze.
We wsi znajdują się następujące obiekty: poczta, placówka medyczna, instytucja edukacyjna, klub i biblioteka. Główną ludność stanowią Ukraińcy.
Niedaleko wsi znajdują się duże ziemne wały - zamki Mezhyrdzhy, które mogą pochodzić z okresu post-rzymskiego. Pałac Flondorów w Hlynicy (niezachowany do dziś). Mieszkańcy wsi zajmują się rolnictwem i hodowlą zwierząt, prowadzą działalność gospodarczą i pracują w różnych instytucjach.