Przejażdżki konne z Antonem Kikinczukiem, Werchowyna
Werchowyna z końskiego siodła
Werchowyna to serce Huculszczyzny, a najbardziej naturalnym sposobem, by zobaczyć jej połoniny i grzbiety, jest ten, którym od wieków posługiwali się sami Huculi — konno. Przejażdżki konne w Werchowynie organizuje miejscowy gospodarz Anton Kikinczuk, znany na Instagramie jako „Katannia na koniach” (@katannia.na.koniach). Ma konie wierzchowe, bryczki, a zimą sanie, więc można przyjechać o każdej porze roku. Konie są przystrojone po huculsku — czerwone frędzle przy uzdach, barwne wełniane liżniki na bryczkach i saniach — a woźnica w huculskim kapeluszu to gotowy temat na piękne zdjęcia.
Przejażdżki są przeznaczone zarówno dla pojedynczych gości i par, jak i dla rodzin oraz dużych grup. Nie trzeba umieć jeździć konno: przed startem jest instruktaż, a obok zawsze idzie przewodnik.
Co można zamówić
- Przejażdżki wierzchem po górach na 1, 2, 4 lub 6 godzin w okolicach Werchowyny — leśnymi drogami, skrajem lasu i otwartymi zboczami z widokiem na dolinę Czeremoszu.
- Całodzienna trasa na połoninę z obiadem i huculskimi muzykantami — dla tych, którzy chcą spędzić w górach cały dzień.
- Bryczka latem i sanie zimą — spokojna opcja dla rodzin ze starszymi osobami i wszystkich, którzy wolą nie siadać w siodle.
- Wyjazdy grupowe: według organizatora wierzchem może jechać do 29 osób, a bryczkami latem — do 30.
- Trasa na życzenie: czas i kierunek ustala się indywidualnie.
Według organizatora w cenie są usługi przewodnika, huculskie opowieści po drodze i możliwość nakarmienia konia. Za dopłatą można zamówić poczęstunek w plenerze i film z przejażdżki.
Koń w huculskich górach
Dla Hucuła koń nie był rozrywką, lecz codziennym pomocnikiem. Niewysokie, wytrzymałe i niezwykle pewne na stromych ścieżkach konie woziły drewno i siano, zwoziły z połonin beczki bryndzy, a gospodarze jeździli na nich na jarmarki, wesela i do cerkwi. Piękny koń był dumą gazdy, dlatego do dziś stroi się go frędzlami i haftowanymi czaprakami. Zimą głównym środkiem transportu stawały się sanie — przejażdżka nimi przez zaśnieżoną Werchowynę pozwala poczuć niespieszny rytm górskiego życia, opisywany w książkach o Huculszczyźnie.
Informacje praktyczne i dojazd
- Gdzie: Werchowyna, obwód iwanofrankiwski. Dokładne miejsce spotkania podawane jest przy rezerwacji.
- Zapisy: +38 097 536 83 79; Instagram — @katannia.na.koniach.
- Ceny (orientacyjnie, wg katalogów turystycznych): wierzchem 800 UAH za 2 godziny, bryczka lub sanie 2000 UAH za 2 godziny; zniżki na wyjazdy powyżej 3 godzin. Ceny się zmieniają — warto potwierdzić telefonicznie.
- Sezon: cały rok; sanie, gdy leży śnieg.
- Co zabrać: wygodne spodnie, pełne buty, wiatrówkę (zimą ciepłe ubranie) i wodę.
- Dzieci: wiek i formę przejażdżki dla dzieci należy uzgodnić wcześniej.
Samochodem do Werchowyny dojedziesz z Iwano-Frankiwska przez Kołomyję i Kosów albo przez Jaremcze i Worochtę. Najbliższa stacja kolejowa to Worochta (ok. 35 km), dalej autobusem lub taksówką; bezpośrednie autobusy do Werchowyny kursują też z Iwano-Frankiwska i Kołomyi.
Strona i media społecznościowe: instagram.com
Zdjęcia: static1.karpaty.info.





