Zapytaj przewodnika AI:

Lwów - "turystyczna Mekka" czy pijańskie Monte Carlo?

40

Вам доводилося чути, як Львів називають "туристичною Меккою"? Та що там! Я сам таке не раз писав. Та якось нарвався на саркастичний коментар. Мовляв, що тут дивитися? За півдня можна все обійти. З образи за рідне місто вирішив дати рішучий відлуп. Але спершу, щоб набратися аргументів, провів у середовищі гостей міста невеличке опитування. Звати мене Любомир Назарчук. Поїхали!

Okazało się, że nie jest to zbyt reprezentatywne, ponieważ w przeważającej większości przyjeżdżają do nas zorganizowane grupy z Białorusi i Polski. Nie udało się natknąć na Niemców czy Szwedów. Ale ta rozmowa nagle otworzyła niespodziewaną perspektywę na naszą "Mekkę".

Nie, Lwów był chwalony przez wszystkich. Ich słowa "vydatny", "wspaniały", "voskhytytelnyi" delikatnie dotknęły patriotycznych strun mojej duszy. Mówili, że architektura jest unikalna, ludzie są przyjaźni, a miasto jest naprawdę europejskie. Chwytając się ostatniego słowa, z czystą dziennikarską nudą zacząłem wydobywać konkretne cechy europejskości. Lepiej bym tego nie robił. Bo tutaj wszystko się zaczęło!

Rozmówcy od razu stawali się zauważalnie bardziej żywi i zaczynali chwalić kawiarnie i restauracje, które odwiedzili. Ale nikt nawet nie przypomniał, że w Lwowie jest wspaniałe muzeum mebli i porcelany, zamiast tego wesoło opowiadali o kopalni kawy znajdującej się w tym samym budynku.

Nie widzieli ścian zrujnowanej starożytnej synagogi, ponieważ wchodzili do galicyjsko-żydowskiej knajpy "Pod Złotą Różą" z drugiej strony. A w odpowiedzi na wzmiankę o bohaterach narodowych zmagań o wyzwolenie oczy gości dosłownie zapłonęły – "Kryjówka"!

I wszyscy razem obiecali namówić swoich przyjaciół, aby odwiedzili Lwów, ponieważ takich doświadczeń nie da się przekazać słowami. Ludzie chwalili, a mnie dusiła uraza. Bo wyłaniał się nieco nieatrakcyjny, a miejscami wręcz całkowicie nieatrakcyjny obraz pijańskiego turystyki. Co więcej, był on skierowany na prymitywnego, nieoświeconego turystę. A może wszystko jest w porządku? Po co ludzie podróżują? Aby odpocząć i zdobyć wrażenia. Jeśli dobrze bawili się w kawiarniach i restauracjach, to dobrze odpoczęli. A ile wrażeń zdobyli!

Od razu przypomniało mi się Monte Carlo. Nigdy nie słyszałem o jego architekturze, ale wiem, że to stolica hazardu. A mimo to boli mnie za Lwów. Nie chcę, żeby zyskał reputację miasta, w którym można dobrze się napić! Dumnie nazywamy go małym Wiedniem, ale okazuje się, że to wielka "Bukhara" w tanich dekoracjach!

Nie, coś z tym trzeba zrobić! I robią to. Tylko z dokładnością do odwrotności. Na mapie miasta pojawiają się nowe "punkty", a ich liczba szybko wyprzedza wzrost masowej turystyki. Ale to jeszcze nie wszystko. Bo jeśli złe plany się spełnią, to będziemy mieli w Lwowie coś nawet bardziej unikalnego niż Koloseum w Rzymie czy Wieża Eiffla w Paryżu. Gigantyczny piwny hiperknaip prawie w centrum miasta!

Kto z lwowian nie zna starego parku tramwajowego, który znajduje się między ulicami Sacharowa i Bohaterów Majdanu? Już spełnił swoją rolę jako obiekt gospodarki miejskiej. Jednak pozostaje zabytkiem architektury przemysłowej. W końcu został zbudowany jeszcze za czasów babci Austrii. Było kilka planów, aby przywrócić go do aktywnego życia i odrestaurować. Ale jeśli społeczeństwo nie interweniuje, a miasto nie ocknie się, to byłoby dla byłego parku tramwajowego hańbiące przyszłość. Chcą go przekształcić w niebywałą piwną restaurację na ogromnym placu. O, będzie impreza w starych hangarach. Dla tysiąca gości lub więcej?

Jeszcze niedawno wydawało się, że osiedli się tutaj coś mądrego, dobrego i wiecznego. Tak, zabytek architektury przemysłowej zaczął powoli się psuć. Ponieważ ci, którzy mieli wystarczająco kapitału na rekonstrukcję i remont, nie mieli do tego zainteresowania. A ci, którzy mieli zainteresowanie, sami siedzieli bez pieniędzy. W takich przypadkach może uratować tylko zasadniczo nowe podejście. Więc nie pozostało nic innego, jak zapożyczyć zagraniczne doświadczenie. Bo to, co u nas nowe, tam już dawno i z powodzeniem działa. Więc bierzemy to i przenosimy. I stajemy się jeszcze bardziej europejskim miastem.

Tak wśród ludzi, którym nie jest obojętne, zaczęło brzmieć w wszystkich przypadkach ukraińskiego języka słowo pochodzenia obcego – coworking. Angielski termin "co-working" dosłownie tłumaczy się jako "wspólna praca". Oznacza to szczególny model organizacji działalności zawodowej ludzi z różnych dziedzin w jednym wspólnym biurze. Ci, którzy mają tam miejsce pracy, zachowują pełną niezależność, a jednocześnie mogą sobie nawzajem pomagać, wymieniać pomysły, doradzać i robić wiele użytecznych rzeczy, których brakuje im w warunkach domowych.

Do takich celów potrzebna jest duża przestrzeń. Dlatego coworkingi często urządzane są w byłych warsztatach produkcyjnych, które z jakichś powodów straciły swoje stare zastosowanie. Ponadstuletni, jeszcze austriacki tramwajowy park idealnie się do tego nadaje. Pojawili się specjaliści, którzy wiedzieli, jak to powinno wyglądać, ponieważ zajmowali się takimi sprawami za granicą. Udało im się w przystępny sposób wyjaśnić nawet zupełnie nieznane rozmówcom rzeczy.

W ten sposób dość szybko udało się sformułować koncepcję stworzenia w starych hangarach takiego rodzaju kreatywnej przestrzeni, w której "wolni artyści" małego i średniego biznesu czuliby się jak w domu, a jednocześnie przebywali w klubie zainteresowań.

Wyobrażacie sobie, ile kosztuje wynajęcie nawet kiepskiego biura w Lwowie? A tutaj za niewielką opłatą oferują miejsce pracy z nowoczesnymi środkami komunikacji i internetem. Można zarejestrować swoją firmę pod tym adresem i otrzymywać korespondencję. Znajdujące się pod jednym dachem biuro doradcze doradzi, jak działać i ostrzeże przed błędami. Konsultacja prawna – w ciągu kilku minut po powstaniu potrzeby. W pobliżu znajduje się bank i poczta. Dla tych, którzy są głodni, – niedroga kawiarnia. A jeśli wprowadzisz sobie surowy reżim oszczędności, idź do kuchni, aby podgrzać kanapki przyniesione z domu i zrobić sobie kawę.

Klienci przychodzą tutaj, a ty możesz z nimi porozmawiać w prywatności. Do rozmów w szerszym gronie są kilka sal konferencyjnych. A najważniejsze – atmosfera dawnego przedsiębiorczości. Bo w tym miejscu narodził się lwowski ruch tramwajowy. Wówczas najnowocześniejszy środek transportu publicznego. Tutaj, jak w namaszczonej świątyni, zstępuje na ciebie szczególna inspiracja.

Mówimy w czasie teraźniejszym, jakby to wszystko już istniało. Jak koncert ku pamięci Mozarta, który odbył się całkiem niedawno w zadymionych ścianach wciąż nieodremontowanego tramwajowego parku. A chciałbym o tym mówić w przyszłości. Ale to jest przykryte mgłą. Bo rada miejska Lwowa jakoby poparła pomysł kreatywnej przestrzeni. Ale tylko jakoby. Jak twierdzą obeznani ludzie, już włączono bieg wsteczny.

…Kiedy coś się robi, to jest to potrzebne komuś. A kiedy się nie robi, jak z naszą kreatywną przestrzenią? To oznacza, że jest to potrzebne komuś bardzo, bardzo. W końcu tam, w równoległym świecie, ktoś zamyślił jednym ruchem niemal podwoić możliwości pijańskiego Lwowa. Turyści jeszcze czegoś takiego nie widzieli!

Dużą piwną restaurację mogą uruchomić tylko bardzo bogate osoby. A jeśli jeszcze władze je wspierają, to jak mały biznes typu "biuro w mieszkaniu" może konkurować z taką siłą? Jednak będziemy się starać. W końcu jesteśmy kreatywni. Weźmiemy ich intelektem. Nie bez powodu nastał błogosławiony czas petycji i zapytań. Dlatego absolutnie na nic nie wskazujemy. Tylko się interesujemy. Więc…

Чи не могли б громадяни-партійці з "самопомочі" виправдовувати свою назву не лише тим, що самі собі допомагають, а й посприяти креативній львівській молоді у її прагненні мати свій простір?

Запит до міського голови Львова. Чи знайомі Ви з паном Тарасом Кіцмеєм з компанії "Софтсерв"? А з панами Тарасом Добрянським та Марком Зархіним? А якщо так, то у яких перебуваєте з ними стосунках? А якщо у близьких, то чи не були б Ви так ласкаві порадити цим далеко не бідним львів’янам більш широке поле для комерційних ініціатив та інвестування? Скажімо, розповісти їм про новий полігон твердих побутових відходів. За кордоном це дуже прибутковий бізнес. І собі зароблять, і місту допоможуть, і село від клопотів звільнять. І навіть Вас прикриють від дошкульних журналістських насмішок про сміття. Якщо треба, звертайтеся. По столику для кожного з вас ми у майбутньому коворкінгу зарезервуємо…

Ваш, Любомир Захарчук

Wykorzystane źródła: http://galinfo.com.ua/articles/shchob... 
Aby dodać komentarz, możesz: zalogować się lub zarejestrować.
Zdjęcia
Найбільший вибір готелей!
Możesz być także zainteresowany
Wędkarstwo w Zachodniej Ukrainie: 7 zbiorników wodnych, które warto odwiedzić

Karpaty.Rocks

piątek, 2026, Lipiec 24 - 10:01

Domek z kominkiem w Werchowynie: 10 ofert w sercu Huculszczyzny na rodzinne lub romantyczne wakacje

Karpaty.Rocks

czwartek, 2026, Lipiec 23 - 14:10

Dziesiąty kilometr Worohty (wieś Zawojeły): przegląd domków i najlepszy start do samodzielnego zdobywania Howerli

Karpaty.Rocks

czwartek, 2026, Lipiec 23 - 14:09

Przewodnik po KarpatachOnline

Zadaj pytanie o podróże po Karpatach, aby rozpocząć rozmowę.