Dom Zalewskiego, Lwów
Cukiernie we Lwowie były niezwykle popularne do 1939 roku. Nawet ubodzy mogli skosztować tych przysmaków - resztki z cukiernic kosztowały grosze.
Chyba największą popularnością cieszyła się cukiernia otwarta przez Ludwika Zaliwskiego przy ulicy Akademickiej 22 (obecnie aleja Szewczenki 10) w 1903 roku. Nazwisko Zalewskiego było wizytówką Lwowa, a jego samego nazywano "czekoladowym królem". Nie bez powodu, ponieważ słodycze z cukierni były codziennie wysyłane do Warszawy, Paryża i Wiednia.
Iwan Franko, Mychajło Hruszewski i Józef Piłsudski pili kawę i próbowali słodyczy w cukierni Zaliwskiego.
"...Najbardziej pociągała mnie cukiernia Zalewskiego przy ulicy Akademickiej. Od tamtego czasu, prawdę mówiąc, nigdzie na świecie nie widziałem witryny cukierni urządzonej z takim rozmachem. Była to w zasadzie wielka scena oprawiona w metalową ramę, na której kilka razy w roku zmieniała się scenografia, służąca za tło dla imponujących rzeźb i alegorycznych figur wykonanych z marcepanu. Niektórzy wielcy naturszczycy, Reubenowie przemysłu cukierniczego, zwykli przeżywać na niej swoje fantazje, zwłaszcza przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą, kiedy za szybą pojawiały się cuda zastygłe w masie migdałowej i czekoladzie. Cukrowe mikołaje ścigały się na swoich saniach, a z ich listew wylewały się lawiny smakołyków. Szynki i ryby w galette, również marcepanowe i wypełnione kremem, spoczywały na lukrowanych półmiskach. Nawet plasterki cytrynu, które prześwitywały przez galette, były dziełem cukierniczej rzeźby. Pamiętam stada różowych świnek z czekoladowymi oczkami, różnorodne owoce, grzyby, dęby, rośliny, jaskinie i skały. Wydawało się, że Zalewski potrafi odtworzyć cały Kosmos w cukrze i czekoladzie, dekorując słońce obranymi migdałami, a gwiazdy błyszczącą polewą" (Stanisław Lem, "Wysoki Zamek").
Budynek został zaprojektowany przez architekta Jana Schultza. Od 1930 r. na parterze mieściła się cukiernia Zalewskiego z wnętrzami urządzonymi w stylu Art Deco. W czasach radzieckich znajdowała się tu cukiernia, która w latach 60. nosiła nazwę Świtocha. W 1972 roku w podziemiach Svitocha otwarto Bar Czekoladowy. Łaźnia z basenem na tyłach dziedzińca, Zakład Kąpielowy św. Anny, została zbudowana w 1887 roku. W czasach sowieckich była to łaźnia nr 2. Obecnie (w 2009 r.) jest to "Grand Club Sofia".
Biznes "króla czekolady" został zamknięty w 1939 roku. W czasach sowieckich w budynku mieściła się cukiernia (od lat 60. znana jako Switoch). W 1972 r. w piwnicy Svitoch otwarto bar czekoladowy.
Obecnie dawny sklep ze słodyczami, który przyciągał lwowską bohemę, jest restauracją typu fast food.

